środa, 26 listopada 2025

Szal w warkocze

 

Witajcie !


Kiedyś zaczęłam szeroki szal w warkocze. Ostatnio zmobilizowałam się i dokończyłam. Akryl , druty 3,5. 


W trakcie dziergania 


































@@@@@@@@@@@@@@@@@@


W sezonie jesiennym i zimowym wrzosy są moją ulubioną dekoracją. 




Zimą wrzosy będę łączyć z gałązkami świerkowymi , aby stworzyć świąteczną dekorację. 




Jesienne dary
















Suszę jeszcze ostatnie zebrane jabłka .















Od przyszłego tygodnia będę już wyciągać niektóre dekoracje świąteczne i zrobię stroik adwentowy . Umyję okna i powoli zacznę przedświąteczną krzątaninę. 

Śnieg u nas poprószył i przez jeden dzień zrobiło się biało. Teraz nie ma już po nim śladu.

Przybłąkały się do nas dwa małe kotki i powoli je oswajamy. Prawdopodobnie kocurek i kotka . Mam nadzieję , że niedługo będę mogła im zrobić zdjęcia. Nasz stary kot zaakceptował nowych mieszkańców.

To tyle na dzisiaj . 
Życzę Wam miłego weekendu i spokojnego przedświątecznego czasu.

Pozdrawiam gorąco

Marysia

czwartek, 20 listopada 2025

Kolorowa chusta

 

Witajcie !


Dzisiaj przedstawiam kolorową chustę na jesienne i zimowe dni. Zrobiona jest  z elementów , akrylem na szydełku numer 3,5.
































@@@@@@@@@@@@@


Moje ulubione jesienne kwiaty to marcinki. Jeszcze parę krzaczków kwitnie nadal. Stawiam bukieciki w domu gdzie się da. Zawożę na cmentarz , gdzie stoją bardzo długo.





W altanie





W domu











Przedwczoraj był u nas pierwszy przymrozek. Po przebudzeniu biały dach starej obórki. Widok z sypialni.




Widok z kuchni. Zdjęcie trochę niewyraźne ze względu na moskitierę.





Przed  1 listopada w tym roku wykonałam cztery stroiki na groby najbliższych. Dla pamiątki wklejam zdjęcia.





















Moja przyjaciółka zaczęła robić torebki na szydełku. Dostałam jedną w prezencie. Znakomicie się sprawdzi na wakacyjne dni. Dziękuję bardzo Janeczko.





Kochani dziękuję za wszystkie ślady jakie zostawiacie u mnie na blogu . Nie zawsze odpowiadam na komentarze , ale od czasu do czasu mam energię oraz czas i wtedy odpowiadam na wszystkie lub część.


Niedługo magiczny grudzień i czas Adwentu. Zaczęłam już powoli myśleć o przygotowaniach do świąt . Uwielbiam ten okres . Kocham wręcz wszelkie jarmarki i odświętny nastrój w sklepach. 

Pozdrawiam Was serdecznie , buziaki zasyłam 

Marysia


środa, 29 października 2025

Duże podkładki do kuchni

 

Witajcie !

Nazbierało mi się trochę resztek . Wprowadziłam trochę koloru do kuchni. Wydziergałam duże podkładki . Używam je jako ręczniczki do rąk , łapki itp. Zawsze są pod ręką i  przydają się zawsze.











































@@@@@@@@@@@@


Bardzo lubię hortensje bukietowe. Szczególnie podobają mi się jesienią jak pięknie są przebarwione . 

Latem przed starą obórką.

















Zimą lubię mieć zasuszone w domu.






















Co roku przycinałam hortensje jesienią. Ogrodnicy piszą , że jednak najlepiej to robić wiosną w marcu i na początku kwietnia. Zimą hortensje zdobią ogród i nie ma pustych miejsc po wycięciu. W tym roku pierwszy raz zostawiam je bez cięcia w ogrodzie. 






Bardzo lubię również zasuszone róże. Ładne , dorodne kwiaty zawsze suszę do bukietów.



Jesienne długie wieczory , jak ja je uwielbiam. Mam dużo czasu na swoje zainteresowania i po prostu leniuchowanie . Czas na domowe przyjemności , książkę , film i smakowanie życia bez pośpiechu.

Jutro zabieram się za robienie stroików na cmentarz . Myślami będę z najbliższymi , którzy już odeszli. Najbliższe dni będą pełne wyciszenia i zadumy.

Kochani dziękuję , że jesteście . Dziękuję za miłą blogową rodzinę. 

Miłego tygodnia i weekendu Wam życzę

Marysia

środa, 8 października 2025

Sweterek dla Adelki

 

Witajcie !

Wraz z jesienią zaczęłam dziergać sweterki. Sweterek dla Adelki z akrylu na drutach 3,5. Ozdobiłam go słodkimi różyczkami.














Nuki robi drugi plan.



Blokowanie




@@@@@@@@@@@@@

W szopie schnie drewno na zimę , którym palimy w kuchni kaflowej i od czasu do czasu w kaflowym piecu w domu. Ogrzewanie  centralne mamy na pellet , z którego jesteśmy bardzo zadowoleni.  Z braku miejsca ścięta stara czereśnia musi być przed szopą.





Ostatnio zrobiło się bardzo jesiennie. Ponuro i często pada. Przyjemnie ogląda się zdjęcia z minionego lata.



Sierpniowy wieczór































Ognisko przy pełni księżyca




Lubię każdą porę roku.  Od kiedy zamieszkałam na wsi baczniej obserwuję przyrodę i zmieniające się pory roku.



Pięknie przebarwił się bluszcz na ogrodowym płocie. Na drugi dzień przymrozek zrobił swoje , a ja miałam szczęście zrobić zdjęcie w odpowiednim czasie.



Drugi rok hoduję winobluszcz na ścianie altany , aby pozbyć się siatki cieniującej.





Na koniec lata winobluszcz zasłonił już prawie całą ściankę . Pozbyłam się siatki i teraz jest widok na zielone listki.



Mieliśmy cztery grządki podwyższane drewniane i jedną betonową. Po czasie grządki drewniane rozleciały się. W tamtym roku usunęliśmy dwie grządki i sadziłam do gruntu. Rezygnujemy z tych grządek , bo są drogie i z czasem do wymiany. Ponadto szybko w nich wszystko  wysycha. Jednak grządki tradycyjne są najlepsze. Zostały do likwidacji jeszcze dwie. Najgorzej jest wykopać siatkę przeciw kretom , która jest  na samym dole. Ciężko to idzie.




Cztery górne deski są w bardzo dobrym stanie . Wykorzystam je do płotka , którym otoczę warzywnik. Pomalowałam je i ozdobiłam sercami , żeby w ogrodzie nie było nudno.




Dwie pierwsze deski po drugiej stronie przygotowane do renowacji. Jak wyjdzie płotek to ciąg dalszy nastąpi ....




Dzisiaj zaplanowałam  kontynuować jesienne porządki w warzywniku , ale za oknem pada. Siadłam , więc do komputera. W kuchni czekają selery na tarkowanie i zamrożenie. Zabieram się do pracy , a Wam życzę dobrego weekendu i dziękuję za wszystkie komentarze , pa

Marysia