środa, 11 czerwca 2014

Zazdroska z hafcikiem i koronką szydełkową



Witajcie !!


Dzisiaj chcę przedstawić zazdroskę którą przyozdobiłam haftowanymi  kwiatkami i koronką szydełkową. 
Tkanina i koronka są w kolorze białym.
Kwiatki w kolorze błękitnym.











Tak zazdroska wygląda na oknie , zdjęcie robione wieczorem i jakość jest niezbyt dobra. Dla fantazyjnego wyglądu dorobiłam jeszcze zawieszkę serduszko i ozdobną sakiewkę z motywem modrakowych kwiatków.



















**************************************
W tym tygodniu mimo upałów zwoziliśmy drewno z lasu .
Na zimę już jesteśmy przygotowani , teraz tylko pociąć i porąbać ale najważniejsze że już jest w domu.
Róża pienna którą posadziliśmy już kwitnie a pozostałe powoli dostają coraz więcej listków. Zdjęć na razie brak.
Nie mamy dużo rabat kwiatowych , bo wiadomo że trzeba pielić a czasu brak. Postawiliśmy na zieleń - krzewy , krzewuszki , najwięcej iglastych ze względu na brak liści. Do zagospodarowania mamy 1,5 ha ziemi . Na wiosnę do donic przeważnie sadzimy bratki a potem zmieniamy na pelargonie , ponieważ w tamtym roku było podobnie nie wklejam dużo zdjęć bo ileż razy można pokazywać to samo i w tych samych donicach. 


CO ROKU BARDZO ŁADNIE KWITNIE NAM PĘCHERZYCA KTÓRA ROŚNIE SZPALEREM WZDŁUŻ PŁOTU



 JESZCZE TROCHĘ KWIATKÓW ZOSTAŁO NA WAIGELI



ZAKWITŁA KĘPKA DROBNYCH GOŻDZIKÓW KTÓRE BARDZO LUBIĘ



BRATKI NA PARAPECIE JESZCZE SIĘ TRZYMAJĄ


W DONICACH RÓWNIEŻ


 DREWNO ZRZUCONE POD DREWUTNIĄ  SCHNIE     I CZEKA NA DALSZĄ OBRÓBKĘ


Dziękuję za wszystkie Wasze wpisy i ciepłe słowa.
Miło mi bardzo że zaglądacie tutaj.
Życzę wszystkim wszystkiego dobrego , dużo uśmiechu codziennie , udanego wypoczynku na weekend.
Pozdrawiam cieplutko 

Marysia









środa, 4 czerwca 2014

Poduszka w róże nr. 2



Witajcie !!


Wykonałam drugą poduszkę w róże. Pierwszą poduszkę różaną pokazałam w poście z   2 stycznia tego roku.
Pierwsza poduszka składała się z 16 elementów .
Na drugą poduszkę miałam mniej  włóczki na płatki i wykonałam 9 elementów różanych 
Bardzo lubię ten wzór i będę często do niego powracać w różnych wersjach. 
Tak jak pisałam wcześniej , schemat na element z różą znalazłam na blogu u Kryski - blog " Z wełny , lnu i bawełny " ,
jest tam wszystko dokładnie  wytłumaczone . 
Dziękuję Krysko jeszcze raz za kursik .
















***************************************
Ostatnie dwa posty były "leśnie"  , dzisiaj  jeszcze będą zdjęcia w tym temacie które zrobiłam trochę wcześniej.
Pisałam o lesie sosnowym i bukowym rozciągającym się wokół naszego gospodarstwa.  Na obrzeżu tych lasów wiosną pięknie kwitną żarnowce , łubiny i głogi.

















W tamtym roku posadziliśmy pnąca różę i zakwitła pierwszy raz. Po zimie wyglądała tak , nie przymarzła i puściła pierwsze listki . Mamy nadzieję , że w tym roku będzie więcej kwiatów .
W następnym wpisie może będzie więcej wieści bieżących z ogrodu. 





Na koniec jak zwykle chcę bardzo gorąco podziękować wszystkim za wpisy i serdeczne słowa.
Witam bardzo ciepło dwie nowe obserwatorki w witrynce  -VIPEK I AGATĘ AGATUSZKĘ .
Pozdrawiam wszystkich serdecznie , życzę miłego tygodnia i odpoczynku na przyszły weekend.
Uściski zasyłam i do następnego pisania , pa !!!

Marysia

piątek, 30 maja 2014

Serwetka kwiatek



Witajcie !!!


Zapomniałam napisać w ostatnim poście , że wzór łapek zaczerpnęłam z bloga " Szydełkomania " do którego często zaglądam szukając czegoś nowego.
Dzisiaj chciałam pokazać serwetkę w kształcie kwiatka , zrobiona jest techniką filet od środka. Kolor biały , kordonek Maxi i szydełko 1,5. Żródło to czasopismo francuskie  , stare wydanie z 1978 roku " Le Crochet et Le Tricot d"Art ".

















Odnośnie robótek  zawsze miałam zasadę , że jedną robótkę kończę a drugą zaczynam , żeby nie gromadzić pozaczynanych prac. Tak było gdy np. tylko szydełkowałam , ale ostatnio powróciłam do haftów i jak znudzi mi się szydełko biorę się za hafty. Na ten moment robię trzy prace na raz - haftuję kanwy półkrzyżykami, haftuję " Ostatnią Wieczerzę " oraz z resztek włóczek zaczęłam dziergać narzutę na łóżko i mam nadzieję , że dotrwam do końca. W międzyczasie pokazuję  robótki które zostały wykonane jeszcze przed założeniem bloga a jest ich sporo. Piszę tak bo wiele osób myśli , że robię na bieżąco skoro co tydzień pokazuję jakąś nową pracę.
Do założenia bloga " dojrzewałam " przez jakiś czas a robótki powstawały. Teraz za to mam luz taki , że mogę nic nie robić a mam ciągle co pokazywać. Nie myślcie ,że ciągle siedzę z szydełkiem czy igłą w ręku. Czasami przez dłuższy czas nic nie robię i wtedy wklejam zdjęcie z moich naprawdę dużych zapasów.

***************************************

Ostatnio zabrałam Was na spacer do lasu który zaczyna się nieopodal naszego domu. Za tym lasem sosnowym rozciąga się dalej , bardzo rozległy las bukowy.
Idąc na przełaj przez ten las wyjdziemy na szosę biegnącą w kierunku Koszalina i Mielna i stąd 50 minut samochodem i jesteśmy nad Bałtykiem.
Często zapuszczamy się jesienią w głąb tego lasu w poszukiwaniu prawdziwków. Spacerując , bardzo lubimy wyszukiwać mało uczęszczane , dzikie i mroczne miejsca
gdzie można znależć ślady zwierząt i często przepłoszyć stado saren czy dzików. Natrafiamy na różne bajorka i żródełka których jest w tym lesie bardzo dużo. 
Dziś zapraszam na drugi spacer ale po lesie bukowym.



















FILUŚ MUSI BYĆ WSZĘDZIE OBECNY


TAKIE OCZKO WODNE MAMY NIEDALEKO DOMU


Dziękuję za wszystkie wpisy pod ostatnim postem.
Witam nowych gości JAGĘ i URSĘ  i  dziękuję , że zdecydowałyście się zostać na stałe.
Życzę  wspaniałego , cieplejszego weekendu .
Zasyłam wszystkim uśmiech od ucha do ucha i jak zwykle pozdrawiam cieplutko.

Marysia





niedziela, 25 maja 2014

Łapki do garnków



Witajcie !!


Z resztek włóczek powstały kolejne łapki kuchenne , dominującym kolorem jest niebieski i jego różne odcienie.
Łapki są doskonałym drobnym prezentem dla kogoś kto docenia i lubi rękodzieło.



























****************************************
Pogoda ostatnio dopisuje , zachęca do spacerów i prac w ogrodzie.
Na spacery do pobliskiego lasu zabieramy oczywiście Filusia .  Gdy wybieramy się na spacer , Filuś szaleje z radości tak jakby siedział cały dzień zamknięty.
Zawsze śmiejemy się z tego.
Mieszkamy na skraju pięknego sosnowego lasu , bogatego w runo leśne . Mijamy cztery chałupki i jesteśmy już na leśnej drodze.
Zabieram Was na spacerek .
Na zdjęciach drzewa jeszcze nie są bardzo zielone ,bo zdjęcia były robione przed gorącymi dniami . Ciepłe ostatnie dni spowodowały, że z dnia na dzień wszystko bucha zielenią.







FILUŚ - PEŁNIA SZCZĘŚCIA















WRACAMY ZMĘCZENI DO DOMU


W ogrodzie tak jak wszyscy dłubiemy . Mało mamy rabat kwiatowych , większość to krzewy i drzewa ozdobne.
Najwięcej jest koszenia i praca z sekatorem.
Dwie róże na nowej rabacie nie wypuściły listków i musimy kupić nowe , pozostałe ładnie się przyjęły. Czekamy z niecierpliwością na pierwsze kwiaty , mamy nadzieję że zakwitną.

Dziękuję że zaglądacie do mojego Atelier , dziękuję za wszystkie wpisy i słowa tu zostawione. 
Życzę wszystkim miłego niedzielnego wieczoru i dobrego tygodnia.
Pozdrawiam cieplutko  .

Marysia