Witajcie !!!
Kolejne serduszka z serii haftu na kratce.
Cztery serduszka każde inne.
Nie jest to jeszcze haft idealny , ale pierwsze koty za płoty.
Następne próby i jeszcze następne ....... doprowadzą do wprawy.
Kolejna laleczka z kolekcji
Z cyklu z kuferka Marysi , pajacyk zrobiony dawno temu.
Miałam ich więcej , ale został tylko ten.
W kolorze białym i czerwonym , może być dekoracją świąteczną. Ten pomysł może zrealizuję w przyszłym roku.
@@@@@@@@@@@@@@@@
Druga część dzisiaj będzie kulinarna. Bardzo lubię próbować przepisy , które mnie zaciekawią na innych blogach.
Kiedyś zaglądnęłam na blog WRZOSOWA POLANA - blog kulinarny i trafiłam na te ciasteczka. Są bardzo smaczne , kruche , łatwe do zrobienia.
Planuję je zrobić na święta wykorzystując foremki świąteczne.
Pierników nie robię , bo nie przepadam za ich smakiem tak jak i moi domownicy. Ciasto pokroiłam radełkiem jak na blogu .
CIASTKA TRZYSKŁADNIKOWE
------------------------------------------------
200 g śmietany kwaśnej
2,5 szklanki mąki
1 kostka margaryny lub masła
Zagnieść i włożyć do lodówki na pół godziny. Rozwałkować.
Posmarować białkiem i posypać grubym cukrem do dekoracji.
W przepisie nie ma proszku do pieczenia. Dla pewności dodałam trochę sody.
To tyle na dzisiaj.
Zaczęłam robić trochę dziergadełek świątecznych , bo już najwyższy czas.
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze .
Pozdrawiam Was serdecznie , trzymajcie się ciepło !!!!
Marysia
Witajcie !!!!
Bardzo podoba mi się haft broderie suisse . Jest to haft krzyżykowy na materiale w kratkę. Zamiast oczek kanwy mam krateczki materiału. Podjęłam próbę i oto moje pierwsze serduszka , haft nie jest jeszcze doskonały . Mam zamiar bardziej zgłębiać tę technikę. Wykorzystałam kawałek materiału w niebieską kratkę , który akurat miałam . Najbardziej podoba mi się ten haft na kratce białoczerwonej.
Mam małą kolekcję lalek w ludowych strojach , głównie z Francji i Włoch. Będę je pokazywać w towarzystwie robótek.
Z kuferka Marysi - małe , stare serwetki - haft richelieu .
Pisałam , że w kuferku Marysi widać już dno . Znalazłam jeszcze więcej swoich starszych prac , a więc kuferek jeszcze nie tak szybko opustoszeje.
Ostatnio kupiłam poszewkę w Ikei , która od razu wpadła mi w oko . Choć rozum mówił nie , to próżność wzięła górę .
Czy też czasami tak macie ?
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
Nasze gospodarstwo liczy trzy budynki. Dom , budynek gospodarczy i drewutnia która wcześniej była obórką.
Stara obórka czeka na remont. Zrobiłam kilka fotek na pamiątkę.
Drzwiczki na stryszek gdzie wrzucano siano . Obecnie ulubione miejsce kotów. Takie stare budynki mają w sobie coś.
Kochani dziękuje serdecznie za wszystkie odwiedziny.
Odpowiadam tylko na niektóre komentarze , ale wszystkie czytam bardzo uważnie.
Pozdrawiam Was ciepło i życzę miłego jesiennego weekendu.
Do następnego wpisu , pa
Marysia
Witajcie !!!
Kolejna koronka do kredensu w doniczki.
Robótka przed usztywnieniem. Szydełko 1,5 . Kolor biały.
Zdjęcia sierpniowe co widać po bukiecie kwiatów.
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
Pisałam kiedyś , że mamy do ścięcia bardzo starą dużą jabłoń .
Prawie całkowicie wyschła , zawsze miała mnóstwo owoców.
Podcięliśmy dolne gałęzie i tak zostawiliśmy do wiosny.
Dajemy jej jeszcze szansę , może na wiosnę ze strachu puści listki.
Widać jakie puste wewnątrz były konary. Filuś oczywiście pilnuje .
Po pracy mieliśmy muffinkową ucztę .
Muffinki przed włożeniem do pieca.
Po upieczeniu.
Ostatnio często używam do posypki suszoną żurawinę.
Zastanawiałam się , które wkleić zdjęcia. Są takie apetyczne , że wkleiłam wszystkie. Armia muffinek jest bardzo fotogeniczna.
Dziękuję za wszystkie komentarze i za to , że zaglądacie do mnie. Pozdrawiam Was serdecznie !!!!!!!
Życzę ...............................
dużo spokoju , wyciszenia , zadumania na niedzielę oraz miłych spotkań rodzinnych.
Marysia
Witajcie !!!
Przedstawiam komplet poduszek . Użyłam trzy kolory włóczek - kremowy , wrzosowy i trochę szarości. Zdjęcia były robione latem podczas słonecznego dnia i kolor w obiektywie różni się od tego w rzeczywistości. Szydełko nr 3 , włóczka 100% akryl.
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
W tym dniu nasz Filuś odpoczywał pod świerkiem , schowany przed słońcem. Wystroiłam go w małą apaszkę i zrobiłam sesję zdjęciową. Jest już staruszkiem bo ma piętnaście lat.
Zaczęło mu się nudzić i zmienił pozycję.
Rozglądał się w prawo ...
potem w lewo ....
zerknął w obiektyw .....
następnie zaczął ziewać i po sesji.
Jak na swoje lata trzyma się bardzo dobrze . Na ostatniej fotce widać , że ma wszystkie zęby i bielusieńkie.
Jakiś czas temu na stryszku w drewutni urodziły się nam trzy kotki . Zaczęły już schodzić na dół i wychodzić na zewnątrz.
Jeszcze trochę są strachliwe . Jak oswoją się trochę , to zrobię fotki. Zostawiamy wszystkie sobie . W sumie będzie pięć sztuk.
To tyle na dzisiaj .
Dziękuję Wam za ostatnie liczne wpisy i miłe słowa.
Pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia.
Do następnego spotkania
Marysia