czwartek, 21 listopada 2019
Pogłębiamy staw
Witajcie !
Dzisiaj chcę pokazać parę zdjęć przedstawiających nasz staw .
Kupując nasze gospodarstwo rolne staliśmy się też właścicielami stawu . Staw był duży . Jednak z roku na rok coraz bardziej zarastał . Przez dwa lata tak opadła woda , że prawie jej nie było. Od paru lat poziom wody się podniósł. Dopiero w tym roku mogliśmy się nim zająć. Postanowiliśmy go pogłębić i poszerzyć.
Tak było wczesną wiosną
i trochę później
Na wprost nasz dom i stara obórka
Powyższe zdjęcia są już archiwalne .
Pogłębiamy nasz staw
Pogłębiona jest polowa stawu . Prace zostały przerwane , ponieważ zepsuła się koparka. Miały być wznowione jesienią , ale na razie nic się nie zmieniło.
Nasz wioska leży w bardzo malowniczym miejscu Wkoło mamy piękne lasy i dużo zawierzyny. Wracając z miasta do domu , trzeba bardzo uważać na zwierzęta .
Szczególnie dzików jest sporo. Ostatnio było takie spotkanie .
Zaczynam myśleć już o świętach . Jak wszystko zorganizować , co będę piekła . Bardzo lubię ten przedświąteczny czas.
Ostatnio mam fazę na pizzę
Wprawiłam się w jej pieczenie . Czasami robię więcej ciasta i zamrażam .
Kochani dziękuję bardzo za komentarze .
Mam nadzieję , że przyszły wpis będzie już trochę w świątecznym klimacie.
Pozdrawiam cieplutko i do następnego spotkania , pa pa
Marysia
poniedziałek, 11 listopada 2019
Jesiennie
Witajcie !
Powoli zbliżamy się do przedświątecznego okresu. Dzisiaj wrzucam jeszcze parę jesiennych fotek i kilka remontowych migawek.
Koło domu posadziliśmy kilka chryzantem
Posadziliśmy też parę wrzosów
Latem czyściliśmy nasz lasek . Wszystkie gałęzie zostały ułożone w jednym miejscu.
Sterta jest bardzo wysoka . Wystarczy porównać ją z Nukim.
Lasek jesienią
Podczas tegorocznego wysypu grzybów , ze spaceru z psami po lasku były takie zbiory prawie codziennie
Idzie zima . W tym roku mamy bardzo duży zapas drewna . Drewutnia jest zapełniona po brzegi . Część drewna musieliśmy ułożyć na zewnątrz
Z prac remontowych ....
Dwie garderoby są skończone i już zagospodarowane. Znajdują się po skośnymi ścianami. Wejście
Pełno półek i półeczek
Budynek gospodarczy ma już drzwi
Powoli w sklepach zaczyna się świąteczny szał. Czy też już odczuwacie święta ? Wydaje mi się , że co roku coraz szybciej to wszystko się zaczyna.
Kończe parę świątecznych robótek i wkrótce je pokażę .
Kochani dziękuję za komentarze . Wszystkie zawsze czytam , ale nie zawsze na nie odpowiadam .
Życzę Wam dobrego tygodnia i do następnego pisania
Marysia
środa, 30 października 2019
Haft richelieu
Witajcie !
Kiedyś często wykonywałam haft richelieu , który bardzo lubię. Szczególnie podoba mi się pościel z zastosowaniem tego haftu. Wpadł mi w oko taki wzór i postanowiłam go wykonać. Planuję potem go wykorzystać do okrągłych poduszek , które ciągle mam w głowie.
Początek pracy
Strona prawa po wycięciu . Trzeba jeszcze usunąć resztki nitek i wyprać.
Strona lewa
Filuś pozuje
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
W drugiej części będzie kulinarnie.
Moi rodzice pochodzą z Wilna . Kuchnia kresowa jest moją ulubioną. Smaki mojego dzieciństwa to kiszka ziemniaczana , bliny , pyzy , babka ziemniaczana , kołduny. Do dziś mam w oczach babcię Urszulę jak stoi przy kuchni kafowej i lepi kołduny lub smaży bliny.
Często robię kresowe potrawy , szczególnie babkę ziemniaczaną.
Tarkuję ziemniaki maszyną . Na patelni podsmażam cebulkę z boczkiem i kiełbaską. Potem łączę ziemniaki z cebulką z patelni i przyprawiam tak jak placki ziemniaczane . Dodaję jajka , trochę mąki , sól i pieprz. Robię wszystko na oko.
Masę przekładam do kamionki posmarowanej olejem. Piekę w piekarniku około godziny.
Na górze skórka ładnie zarumieni się
Jemy z gęstą kwaśną śmietaną . Pychota 😋😋
W domu Nuki gotowy na Halloween
Zasyłam Wam balonikowe duszki
Zbliżający się weekend będzie dla wszystkich czasem zadumy i wyciszenia.
Życzę Wam ciepłych spotkań z rodziną przy grobach najbliższych.
Cieszmy się każdą chwilą , bo nikt z nas nie wie ile nam jeszcze chwil zostało .
Pozdrawiam gorąco z podziękowaniem za wszystkie komentarze 💙💚💛
Marysia
środa, 23 października 2019
Filuś i Nuki
Witajcie !
Zrobiłam kilka zdjęć naszym pieskom i chciałabym o nich trochę napisać.
Dziadek Filuś jest już ślepy i głuchy. Ma osiemnaście lat . Jest z nami prawie od początku tu na wsi. Całe życie spędził na podwórku. Kocha wolność i niezależność. Kiedy są siarczyste mrozy zabieramy go do domu . Wytrzymuje w nim godzinkę lub trochę więcej i prosi o wyjście. Jest spokojny , łagodny , dobrze ułożony , wspaniały strażnik domu.
Taki zwykły kundelek , a tyle w nim mądrości i inteligencji. Kochamy go bardzo.
Miał kilka przeżyć . Został pogryziony przez psy i przeszedł sepsę . W tym roku ugryzła go żmija. Ogólnie nie chorował , kundelki są zawsze bardziej odporne niż rasowe. Obecnie jest w dobrej formie.
Mamy nadzieję , że zostanie z nami jeszcze długo ..................
Nuki ma już półtora roku. Jest pieskiem domowym. Jak każdy terier ma charakterek.
Jest żywiołowy . zawzięty , lubi ucieczki.
Wymaga dużo ruchu . Przy naszym dużym terenie nie jest to problemem.
Pies przytulanka z iskierkami w oczach. W domu chodzi za właścicielem. Bardzo przyjazny do ludzi , mniej do innych piesków. Jednym słowem słodziak kochany bardzo.
W ostatnim wpisie pisałam , że sernik jest jednym z moich ulubionych ciast.
Między innymi sernik gotowany.
Ozdobiłam go suszoną żurawiną.
Remont trwa . Malujemy deski na wykończenie garderoby . Pogoda nam sprzyja.
Cokół domu robiony był latem. Nawet ja załapałam się na zdjęcie.
Dziękuję wszystkim za komentarze 😊😊😊
Pozdrawiam Was gorąco i do następnego spotkania
Marysia
Subskrybuj:
Posty (Atom)







