Witajcie !
Dzisiaj przedstawiam pierwszy sweter , który zrobiłam. Najbardziej sprawdzają mi się kardigany. W domu nie chodzę w swetrach , bo jest za gorąco i nie lubię być grubo ubrana. Często wychodzę na zewnątrz i wtedy taki rozpinany szybko można na siebie włożyć. Sweter jest obszerny , bo takie lubię. Druty numer 3,5.
Poczyniłam małe dziewiarskie zakupy.
Kupiłam nawijarkę do włóczki . Bardzo jest praktyczna , gdy przewijam nici typu Maxi . Nitka lekko się odwija z kłębka przy szydełkowaniu.
Drugim zakupem jest pojemnik na kłębek z wylotem na nitkę. Pojemnik jest przydatny , gdy dziergam koronki nićmi typu Muza lub Maxi.
Trzecią rzeczą , jest tablica do blokowania kwadratów babuni. Sporo ich robię i na pewno kwadraty będą jeszcze bardziej dopracowane.
U nas jak prawie wszędzie mroźno . Na drogach bocznych jest jeszcze dużo śniegu.
Mimo leżącego śniegu ,
w dzień słońce świeci już mocniej. Kupiłam pierwszego hiacynta do domku.
W domu miło i przyjemnie. Nie ma to jak żywy ogień.
Jesienią robiąc porządki w ogrodzie zrobiłam takie serce z pnączy winobluszczu.
To tyle na dzisiaj moi kochani. Idę nadrabiać zaległości blogowe , bo dawno nie zaglądałam do Was.
Dziękuję za wszystkie komentarze , oby do wiosny.
Marysia


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz