Witajcie !
Mam w domu wiele starych rzeczy , sentymentalnych z rodzinnego domu pamiętające czasy PRL -u. Jestem typem chomika. Bardzo trudno rozstać mi się z rzeczami , które wiążą się z różnymi wspomnieniami. Zanim cokolwiek wyrzucę zastanawiam się wielokroć razy czy można danej rzeczy dać jakieś nowe życie.
Mam kilka starych obrusów ze sklepu Cepelia , które zawsze bardzo lubiłam. Mają parę plam , które już nie dają się wywabić. Mam duży sentyment do tych obrusów . Były one często kiedyś używane przez moją mamę na różnych rodzinnych uroczystościach. Obrusy te są w ręcznie malowane kwiaty.
Wyglądają tak
Postanowiłam wykroić elementy z kwiatami te bez plam i uszyć poszewki na jaśki.
@@@@@@@@@@@@@
Dzisiaj u nas posypało śniegiem. Padał od około trzynastej do wieczora .
Wychodzę z domu nacieszyć się pierwszym śniegiem
Wczoraj schowałam pelargonie z parapetów . Zostawiłam jeszcze dwie doniczki.
Suszę jabłka jakie mi jeszcze zostały
Dosusza się też czosnek
Kochani dziękuję za komentarze i wszystkie miłe słowa.
U mnie życie spowolniło. Uwielbiam te jesienne wieczory , chętniej zaglądam do sieci.
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego spotkania
Marysia
Często kupowaliśmy prezenty w Cepelii ,zawsze coś się wybrało.Poszewki wyszły takie swojskie, pieknie wyglądają, kaczki i kury uwielbiam oglądać.Swiat w takim puchu radośniejszy ,u mnie śniegu nie ma ale strasznie wiatr hula, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńObrusowe poszewki są piękne nadajesz nowe formy rzeczom które przywołują nostalgiczne wspomnienia.Podziwiam ipozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńRewelacyjnie wyszły te Jaski. Naprawdę było by szkoda wyrzucić taki materiał na "coś nowego":). Też staram się wykorzystywać materiał w taki sam sposób, jak Ty. Ścinki zszywam i robię crazy patchwork.
OdpowiedzUsuńŚliczne jest obejście Twojego domu. Takie eleganckie, zadbane:) Bardzo mi się podoba. Moje pelargonie jeszcze wiszą przed wejściem. Czekam na mróz, bo teraz nie mam serca ich zdejmować.
Przepiękne poszewki! Ten kwiatowy wzór jest ponadczasowy. I jakie to wspaniałe, że nadałaś drugie życie staremu obrusowi.
OdpowiedzUsuńU nas śniegu ani widu,ani słychu, tylko deszcz i wiatr...A koteczkowi łapki nie zmarzły?
Odpoczywaj jak najwięcej i serdecznie pozdrawiam 😘
OdpowiedzUsuń
Great blog
OdpowiedzUsuńPlease read my post
OdpowiedzUsuńwspaniale poszewki, pieknie sie prezentuja,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzepięknie wykorzystałaś stare obrusy ,które dostały drugie życie w postaci ślicznych poduszek 😚
OdpowiedzUsuńOj też jestem chomikiem i wszystko chowam !
Wspaniałe jaśki Marysiu, te kwiaty są cudne. U mnie był pierwszy przymrozek w nocy, delikatnie poprószyło śniegu, ale już stopniał. Nie lubię śniegu, ale i on potrzebny. Ja też jestem typem chomika. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPoduchy śliczne i pamiątkowe. W pierwszej chwili pomyślałam nawet, że wytniesz same kwiaty i nastębnujesz na nowe tło. U nas też spadł pierwszy śnieg. Cieszy wszystkich, bo jakoś czysto się zrobiło. Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPamiętam jak poduszki w takie wzory zdobiły łóżka u mojej babci w domu. Rewelacyjnie, że dałaś obrusom drugie życie. U mnie już nie przymrozek, a istna zima. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńMarysiu ja mam podobnie. Szkoda mi wyrzucać obrusy, a mam ich wiele, a między innymi identyczny jak Twój. Mam dwa malowane ręcznie i używam je w naszym drewnianym domku. Wspaniały pomysł, by dać mu drugie życie. Poduszki wyglądają pięknie. Pięknie też u Ciebie, swojsko i tak klimatycznie. Pozdrawiam Cię serdecznie:):):)
OdpowiedzUsuńBonitas fotografías y esos manteles convertidos en cojines son una preciosidad. BESICOS.
OdpowiedzUsuńPiękne Jaśki. U nas już też pierwszy śnieg mieliśmy. Cudownych wieczorów życzę.
OdpowiedzUsuńPiękne poduchy wyszły :) Podoba mi się takie wykorzystanie starych rzeczy. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńŚwietne poduszki. :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że mamy podobnie. Chomikuję rzeczy, bo najzwyczajniej w świecie szkoda mi ich wyrzucać. Jednak w ostatnich latach trochę się przemogłam i staram się sprzedawać albo oddawać do Caritasu.
OdpowiedzUsuńPrzepięknie wyglądają te ręcznie malowane kwiaty. Świetnie prezentują się zarówno na obrusie jak i jako poszewki!
Faktycznie zwierzaki zadowolone ze śniegu. Moje pieski również uradowały się, widząc śnieg. Skakały i tarzały się w nim :D
Jabłka do herbat, jako do ozdoba czy na przykład co ciast?
Pozdrawiam cieplutko.
jak biało u Was! U nas wszystko zginęło
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł z tymi poduszkami. Ja też jestem bardzo sentymentalna i ciężko mi się rozstać z pamiątkowymi rzeczami. Doskonale Cię rozumiem. Buziaki :)
OdpowiedzUsuńhere is Digitizing Services to be here for now on to be here foer it to be here fopr all of it designs ^78%&656746546546454&
OdpowiedzUsuń