poniedziałek, 18 lutego 2019

Aplikacje fiołki i aniołki



Witajcie !

Pamiętacie poprzednie lato suche i gorące ?  W tamtym okresie wykonałam sporo aplikacji z różnymi haftami. Przez upał  nie chciało mi się robić żadnych większych form . Tworzyłam małe hafty jako dodatek do przyszłych prac.

Fiołki
















Aniołki wyszyte prostym sznureczkiem.










@@@@@@@@@@@@@@

W domu też mam parę aniołków. 














Nigdy na blogu nie pokazałam aniołka szydełkowego . Wyjątkiem był jeden płaski aniołek , który wykonałam do ozdobienia woreczka świątecznego. Dlaczego ? ... bo do tej pory nie wydziergałam żadnego , aż trudno uwierzyć. Nie lubię dziergać takich maleństw . Mam cierpliwość , ale nie aż tak anielską.

Teraz czekam na wiosnę i na kwitnące rodondendrony , które zawsze mnie oczarowują.



Zdjęcia z ogrodu naszych przyjaciół z poprzedniego roku.






W naszym ogrodzie mamy dwa rododendrony , ale słabo kwitną. Siedzą w ziemi jak zaczarowane. Co rok mamy nadzieję , że wybuchną kwieciem.

Kochani  dziękuję za aktywność na moim blogu.
Bardzo przyjemnie jest nie pisać do ściany.

Życzę Wam wspaniałego tygodnia i wypatrujmy wiosny ! Pozdrawiam cieplutko

Marysia

wtorek, 12 lutego 2019

Aplikacje z haftem wstążeczkowym



Witajcie !

Zrobiłam drugie podejście do haftu wstążeczkowego. W ramach ćwiczeń wykonałam aplikacje na bawełnie.


































Muszę zrobić jeszcze próbę prania , bo nie wiem jak taki haft będzie wyglądał do praniu.



@@@@@@@@@@@@@@@

Czekam na wiosnę i jej pierwsze oznaki . Jak na razie widać tylko nikłe pierwsze ślady przedwiośnia. Pocieszam sie myślą , że już niedługo będzie marzec .
Obecnie pogoda nas nie rozpieszcza . Bardzo nieprzyjemne są u nas wiatry powodujące , że zimno jest bardziej odczuwalne.

Póki co jak zawsze dokarmiamy ptaki. Dokarmiamy je przez cały rok.
Bardzo dobrze sprawuje się plastikowa butelka z Lidla. Napełniona rano , wieczorem jest już pusta. Mąż zamówił duży parciany worek ziaren dla ptaków w hurtowni przez internet.
Wyszło tanio , a ptaki maja duży zapas jedzenia.






Słoninkę atakują sikorki.
















Wieszamy też kulki w siateczce.                       Do postawienia został jeszcze największy karmnik , ale ciągle brak nam czasu. Stoi sobie w piwnicy i pewnie na wiosnę ujrzy światło dzienne.










Na starociach znalazłam takie fajne pudełko na szydełka.






Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i ślady jakie tu zostawiacie.

Pozdrawiam serdecznie i do następnego spotkania , pa , pa ....

Marysia














wtorek, 5 lutego 2019

Koronka do półki



Witajcie !

Nasz kredens w sieni w końcu doczekał się koronki. Kordonek Maxi i szydełko 1,5.














Widoczne pinezki troche psują wygląd. Będę musiała jakoś to zmienić.



@@@@@@@@@@@

Chciałabym podzielić się z Wami przepisem na sernik z jabłkami , który znalazłam w internecie. Ciasto pyszne , warte spróbowania. Bez pieczenia. 





Brzeg ciasta wyszedł trochę nieładny , ponieważ wyłożylam tortownicę folią aluminiową.










Przepis dla chętnych
*************************
Spód
******
10 dag masła plus 3 łyżki
2 duże jabłka
30dag herbatników
1 łyżeczka cynamonu

Masa
**********
1kg twarogu - ja użyłam z wiaderka
2/3 szklanki cukru
125 ml śmiatanki 30 % lub 36 %
3 łyżki żelatyny
wanilia

Wierzch
***********
500 ml soku jabłkowego 
1 duże jabłko
3 łyżki żelatyny

Wykonanie 
*******************
1 - Drobno pokrószyć harbatniki. Roztopić 10 dag masła. Połączyć masło z herbatnikami. Masę wyłożyć na dno tortownicy i ugnieść.
Jabłka obrać , pokroić w cienkie plastry. Oprószyć cynamonem i podsmażyć na pozostałym maśle. Zrumienione ostudzić i wyłożyć na herbatniki.

2 - Żelatynę rozpuścić w 1/3 szklanki wrzątku. Wystudzić. Wszystkie składniki masy serowej zmiksować . Wylać na jabłka. Wstawić do lodówki.

3 - Jabłka obrać , pokroić w drobna kostkę i ułożyć na masie serowej. Sok jabłkowy zagotować . Rozpuścić żelatynę i wystudzić. Tężejącą galaretkę wylać na jabłka i wstawić do lodówki najlepiej na całą noc.

Jest to ciasto bez pieczenia i bez użycia jajek.
Delikatne i nie mdłe.

Smacznego !

@@@@@@@@

Przed świętami umówiłam się z Martą z bloga *Nie tylko róże * na prywatną wymiankę. Marta wykonuje piękne prace decoupage.
Ja zamówiłam dużą skrzynkę w zieleni z retro obrazkiem aniołka . Marta zamówiła u mnie przody do poduszek z różami , które  pokazywałam wcześniej na blogu.

Martuniu , dziękuję jeszcze raz za cudną skrzynkę . Jest piękna i pasuje mi bardzo do zaplanowanego miejsca !!



Zdjęcie z bloga Marty



Zapomniałam sfotografować moją wysyłkę. Zdjęcie jest na blogu Marty , gdzie Was odsyłam



https://nietylkoroze.blogspot.com/2019/02/wymianka-blogowa.html

Dziękuję bardzo  jeszcze raz za bardzo udaną wymiankę !!!

To jest wszystko na dzisiaj. 

Dziękuję kochani za wszytkie komentarze pod ostatnim postem i życzenia powstania mojego małego atelier w realu.

Życzę Wam spokojnego tygodnia i do następnego pisania , pa 

Marysia



sobota, 26 stycznia 2019

Makatka



Witajcie !

W ostatnim wpisie napisałam , że mam pewne marzenia na nowy rok . Jednym z marzeń jest mieć swoją małą pracownię . Nie musiałabym wkładać i wyjmować maszyny do szycia z walizki . Uwolniłabym wszystkie komody , szafy z materiałów , koroneczek , guzików i pozostałych przydasi. Wszystko byłoby w jednym miejscu . Nie musiałabym sprzątać za każdym razem. Czasami przez to  nie chce mi się szyć . Mimo , że uważam szyjąc  i tak zawsze wkoło maszyny powstaje bałagan .W domu nie mam zaplanowanego takiego miejsca , ale być może już niedługo będę miała takie swoje miejsce w budynku gospodarczym. 

Marząc o tym  wykonałam makatkę do swojej przyszłej pracowni . Krzyżyki stawiałam podwójne , aby uzyskać duży format. Użyłam wełny do haftu. Kanwa w kolorze naturalnego lnu.




Trochę szczegółów






























Wzór maszyny do szycia wzięłam ze strony jessica-tromp.nl . Kolory pozmieniałam , bazując na kolorach jakie posiadałam.


@@@@@@@@@@@@@@


Obecnie moja stara maszyna jest w naprawie. Szyłam trochę po świętach.

Moją maszynę do szycia dostałam w prezencie ślubnym od rodziców. Ma już sporo lat i nadal ciągle mi dobrze służy nie licząc niwielkich awarii.











Szyciowe przydasie











Igielnik kiedyś dostałam w ramach blogowej wymianki.


Kochani dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i witam nowych obserwatorów.


         Mimo mrozu , u mnie w sercu już gości wiosna . Zaczynam mysleć o wiosennych dekoracjach i energetycznych kolorach.
Czy również myślicie już o wiośnie ?

Życzę Wam dobrej niedzieli i pozdrawiam cieplutko

Marysia