wtorek, 1 października 2013

Kapturki na słoiki i saszetka

Witajcie !

Dziś pokazuję białe kapturki na słoiki które mogą również służyć jako serwetki oraz małą saszetkę w kolorze cytrynowym.               W oryginale jest to wzór na kapturki.
Tradycyjnie użyłam kordonek MAXI i szydełko 1,5.
Na zdjęciu kapturki na słoikach w których tak przechowuję mydło w łazience.



















**************************8
Dzisiejsze prace prezentuję na piecu. W domu mamy kuchnię kaflową która jest w kuchni / ostatni post/ i piec kaflowy na podmurówce z cegły klinkierowej / dzisiejszy post /.
Kiedyś pokazywałam prace na kuchni / post z maja kapturki na słoiki/.
Na kuchni gotujemy codziennie tradycyjnie. Obok stoi nowoczesna z blatem ceramicznym z której używamy przeważnie piekarnik.
Zarówno piec jak i kuchnia zostały zbudowane z kafli z rozebranych starych pieców kaflowych. Drzwiczki do pieca są wyjęte ze starego poniemieckiego pieca kaflowego.
Natomiast blat kuchni i drzwiczki zostały kupione w sklepie GS
dla rolników, które jeszcze istnieją w naszym regionie.
To na tyle bo było sporo pytań.

Teraz mam parę fotek  ostatnich zbiorów.

ORZECH WŁOSKI 





PIGWA





A TU DWAJ PRZYJACIELE PIRAT I FILUŚ.


"ŻYJĄ JAK PIES Z KOTEM "


Filuś jest już zaprzyjażniony z kotkami które śpią w jego budce.

Dziękuję za wszystkie komentarze. Witam w gronie obserwatorów ARTAMBROZJĘ która ma kilka blogów ale na razie poznałam tylko jeden który bardzo mi się podoba "MANUFAKTURA AMBROZJI" oraz AGNIESZKĘ i jej blog "WŁOSKIE SŁOŃCE" - kto lubi Italię to zaglądajcie.
Dziękuję Wam dziewczyny że chcecie tu być.

Zasyłam wszystkim same pozytywne myśli , nie popadajcie w zbyt nostalgiczny jesienny nastrój . Wszystkiego dobrego wszystkim i do następnego wpisu. Trzymajcie się cieplutko

Marysia




75 komentarzy:

  1. Kapturki na słoiki są śliczne. Lubię takie ozdoby. Sposób na przechowywanie mydła bardzo mi się podoba i może wcilę go w życie.
    Dzięuję za powitanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę , tak sobie wymyśliłam trzymanie mydła. Pozdrawiam .

      Usuń
  2. ŚLICZNE kapturki wykonałaś Marysiu chm. moje są kwadratowe i teraz się zastanowiłąm czy nie zrobić okrągłych tak jak ty bo ja moje będę ozdabiać brąż-złoto bordo wstązeczkami i szyszką - doradź kochana woreczek mi się bardzo podoba wygląda na wzór baaardzo stary a ten mój bo już go tak nazywam psiak zakochałam się w twym psiaku jak go tylko zobaczyłam to wiesz więc mój jest wirtualnie hihihi jak on taki przyjazny jest nawet z kociakiem wsólną miskę mają zazdroszczę ci ogród jeszcze się wspaniale prezentuje taaakie olbrzymie orzechy masz buziaki ślę i cieoło pozdrawiam Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario dobry masz pomysł na kapturki nie umiem doradzać , rób tak jak czujesz.. Fajnie że lubisz Filusia.Buziaki.

      Usuń
  3. Cudowne kapturki na słoiki. Właśnie wczoraj również jeden popełniłam :-)
    Cytrynowa saszetka słodka - śliczny wzór.
    Zarówno moi teściowie, jak i mój tato mają tradycyjne kuchnie - podobne do Twojej. Uwielbiam je :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ Ci zazdroszczę tego pięknego pieca, cudo :-) My zabieramy się za budowę kominka, ale jeszcze długa droga.
    Serwetki szydełkowe uwielbiam :-)
    Piękne zdjęcia.
    Co robisz z pigwy? Ja kiedyś używałam do herbaty, ale miałabym ochotę coś wyprodukować :-)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko również używamy do herbaty , robimy też nalewkę , owoców nie jest dużo tylko w dwóch miejscach jak na zdjęciach. Robimy tez nalewki z różnych owoców i wtedy dodajemy.Pozdrawiam i życzę abyś jak najszybciej grzała się przy kominku.

      Usuń
  5. Piec i ja się również zgodzę jest fantastyczny, kapturkowe ozdóbki także ciekawie się prezentują ;) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Kapturki i kolorowe mydełka ,świetny a przy tym praktyczny sposób na ozdobienie łazienki!
    Saszetka ślicznie wykonana:)
    Orzech włoski przywołał wspomnienia....w moim domu rodzinnym mieliśmy ich dziesięć,były olbrzymie.Teraz nie został nawet ślad po sadzie,nowy właściciel wszystko wykarczował.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Może nowy właściciel nie lubi orzechów, a może były już stare i nie owocowały żal. Uściski i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  7. Kapturki są śliczne sama je uwielbiam ale muszę Ci napisać,że to piec zrobił na mnie wrażenie,najbardziej zazdroszczę Ci tego,że możesz na piecu w kuchni gotować.To zupełnie inna jakość,oczywiscie dużo lepsza!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ATTEO zupełnie inaczej smakuje. Pozdrawiam i dziękuję za wizytę zapisałam Ciebie na pasku żeby zaglądać częściej.

      Usuń
  8. Bardzo fajny pomysł na trzymanie mydła. Używam moich szydełkowych serwetek (które dostałam od różnych fajnych ludzi) również jako "kapturki" na słoiczki. Muszę też zrobić taki motyw na mydło. Pigwa też nam w tym roku obrodziła, robię ją z wanilią.
    Cudna przyjaźń. Moja kotka nie lubi psów i traktuje je jak zło konieczne. Za to u rodziców w domu przyjaźń między trzema kotami i buldogiem amerykańskim - Jogurtem kwitnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio sama nie mogę napatrzyć się na zdjęcia Filusia z kotem , udała nam się pogodzić psa z kotem. Zdrowia życzę i pozdrawiam.

      Usuń
  9. Pieknie wygląda mydło w takim słoiku-podkradę Twój pomysł Marysiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę Kasiu , cieszę się że podoba się Tobie. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Bardzo sympatycznie jest u Ciebie. U: mnie w tym roku orzech włoski bardzo obrodził. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też Janeczko.Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  11. Po pierwsze bardzo dziękuję za niespodziankę, postaram się w najbliższych postach pochwalić;)))) oczywiście z wszystkiego zostały dla mnie gwiazdeczki, bo moje dziewczyny serca kochają;)
    Po drugie uwielbiam taki klima, spokój cisza i zazdroszczę drzewa z pigwą, uwielbiam herbatę z nią;) a po trzecie mydło marsylianskie w takiej oprawie super! Udanego wtorku M<arysiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Anulko ze niespodzianka dotarła i podoba się. Pozdrawiam pa.

      Usuń
  12. U Ciebie jak zwykle pięknie!:) Tak sobie myślę, że Twój dom musi być bardzo ładnie urządzonym miejscem, z tymi dzierganymi zawieszkami, serwetami, zazdroskami:) Ma klimat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki . Dom urządziłam tak jak lubię ale widzę że podoba się wielu osobom.
      Niestety zdjęć wnętrza domu nie będę umieszczać na blogu bo dom to moja prywatna ostoja tylko wykorzystuję do pokazywania prac trochę prywatności. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  13. Małe serwetki sa urocze, fajnie je wykorzystałaś. Orzech szybo rośnie i zwóć uwagę, czy nie wzeszły liczne wysiewki. Najlepiej te zbędne usuwać wcześnie, bo potem jest trudniej. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym Iwonko i dzięki za dobrą radę . Buziaki zasyłam.

      Usuń
  14. Milutki klimacik u Ciebie,pachnie mydłem :)a robisz nalewkę z pigwy?Pozdrowionka cieplutkie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pigwy robimy nalewkę lub mieszamy z innymi owocami i robimy nalewkę wielosmakową. Dziękuję Anitko i pozdrawiam.

      Usuń
  15. Marysiu koronkowa panienko :)
    Prace jak zwykle piękne nic dodać :) piec piękny lecz bardziej mi się podobał ten z poprzedniego postu jest bardziej kuchenny ten mi wygląda na kominkowy , chyba że się mylę to możesz mnie ochrzanić :) nawet kafle mają inny kolor.
    Orzechy włoskie lubię zwłaszcza o tym czasie jak ładnie z nich skórka schodzi i są takie mniam ...
    Buziaki ślę i uściski , i pozdrowienia i...trzymaj się :)
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba Ilonko niedokładnie przeczytałaś mój wpis , powyżej wszystko opisałam bo wiele miałam pytań , nie myl pieca z kuchnią kaflową bo to duża różnica .
      Ja również najlepiej lubię orzechy takie świeże przed wyschnięciem jak Ty.
      Dziękuję i ściskam.

      Usuń
    2. Marysiu coś mnie jakaś pomroczność trafiła, czekam na ochrzan a póki co głowę popiołem posypuję :)

      Usuń
    3. Myślę że ta pomroczność z przeuczenia haha... Buziaki !!!!!!!!!!!!

      Usuń
    4. A być może, bo zbyt często mnie dopada, ostatnio nie mogłam sobie przypomnieć swój numer telefonu a potrzebny był do syna na wycieczkę w razie czego....
      Dobranoc :)

      Usuń
  16. Twój pomysł na przechowywanie mydła jest fantastyczny, a woreczek po prostu cudo!
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki że do mnie trafiłaś wybiorę się z rewizytą wkrótce. Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Marysiu to bardzo fajny i praktyczny pomysł. Nie mówiąc już, że są śliczne. Ciekawe w jakim wieku są Twoje pigwy, nie wiem kiedy doczekam się swoich. U mnie też taka zgoda przy misce :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem w jakim wieku bo jak kupiliśmy dom to już były. Dzięki za uznanie robótek i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  18. Marysiu jak miło, ze wspomniałaś o mnie :) dziękuje :*
    Zachwycam sie piecem i kuchnią - są zjawiskowe !!
    kapturki na słoiczki mnie urzekły - ja na szydełku to tylko proste babcine kwadraty potrafię.
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ambrozjo bardzo cieszę się że trafiłaś do mnie . W miarę wolnego czasu będę zaglądać do Ciebie na pozostałe blogi , chociaż manufakturę również nie do końca poznałam jeszcze.
      Pozdrawiam serdecznie pa.

      Usuń
  19. Genialny pomysł na przechowywanie mydełek ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Marysiu... śliczne masz piece...
    ja mam nawet komin do pieca ale niestety już mi nie wlezie do kuchni... a szkoda bo bardzo je lubię...
    śliczne , sielskie kapturki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu moja kuchnia jest mała choć dom duży, bo kosztem kuchni zrobiona jest łazienka.
      Dziękuję i pozdrawiam gorąco.

      Usuń
  21. Marysiu, Twoje prace, jak zawsze cudne, świetnie spełniają się zarówno w roli serwetek, jak i kapturków...no i te Twoje piece...tworzą wspaniały klimat:)
    Buziaki posyłam

    OdpowiedzUsuń
  22. Marysiu, Twoje prace, jak zawsze cudne, świetnie spełniają się zarówno w roli serwetek, jak i kapturków...no i te Twoje piece...tworzą wspaniały klimat:)
    Buziaki posyłam

    OdpowiedzUsuń
  23. super, super, super! zazdroszczę gotowania na takim piecu:) o kapturkach już nic nie piszę, bo wiadomo, że są cudne:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły wpis i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  24. Marysiu, piekne koroneczki.A jak wykorzystujesz owoce pigwowca? Jako "cytryne" do herbaty? Czy masz jakis inny sposob na nie?;)
    Goraco z Alzacji pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystujemy i jako cytrynę i robimy nalewkę. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  25. marysiu, koroneczki super :) takie przetwory z przyjemnością jest otwiera, jak mają takie ładne ubranko :))) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  26. Piekne prace :) Zachcialo mi dzemu z pigwy... Takie aldne one u Ciebie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczęstowałabym lecz niestety nie mam . Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  27. Marysiu wszystkie prace przepiękne!!! Wspaniały pomysł na przechowywanie mydełka, super, bardzo mi się podoba. Cudna przyjażń Pirata i Filusia. Moja kotka nie akceptuje żadnych zwierząt, jest po prostu królową swojej posiadłości.
    Cieplutko pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz Filuś królem ale jakoś zaakceptował kotki. Dzięki za komplementy Doniu !!!!!

      Usuń
  28. Widząc taki piec i śliczności na nim , robi się ciepło na duszy - świetny pomysł z saszetką pozdrawiam Dusia [ zapach pigwy mi przeszkadza] ale wiem ,że wykorzystują owoce do herbaty i nalewek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dusiu , każdy ma swoje zapachy tak samo jak większość lubi zapach lawendy a ja nie za bardzo ale jako roślinkę to lubię bardzo. Pozdrawiam.

      Usuń
  29. Marysiu wszystko jest przecudne. Oglądam Twoje zdjęcia, czy to Twoich pięknych prac, czy tych przecudnych widoków przyrody, Twojej wspaniałej kuchni i .... poprostu odpoczywam.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana miło mi że taki błogi spokój ogarnia Ciebie jak tu jesteś . Buziaki i pozdrawiam.

      Usuń
  30. Twoje koronki są niezwykle romantyczne :)
    A piec tym bardziej podziwiam, że używany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używany na okrągło. Pozdrawiam i dziękuję.

      Usuń
  31. Kapturki piękne:) a pieców zazdroszczę ...

    OdpowiedzUsuń
  32. Pomysł z mydełkami fajny , nie podkradnę :) bo od dawna kupuję tylko w płynie
    widzę że mydełko nie rodzimej produkcji więc może i zapach inny?
    podoba mi się jak pies z kotem żyje :))) no nasza Grecia z kotami żyje w zgodzie ale... żeby jednocześnie z jednej miski jeść i spać w jednej budce - o co to to nie.
    W jej legowisku może być ale podczas jej nieobecności , pozwoli też na dłużej ale razem - o nie !
    O, ale na kolanach mogą być we dwoje :)))
    Marysiu , a robisz coś z owoców pigwy ? - jest pyszna do herbatki, lepsza nawet od cytryny,ja robię co roku.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używamy do herbaty i na nalewkę. Dosyć szybko Filuś zaprzyjażnił się ale na początku to ganiał koty na okrągło.Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  33. Wszystko pęknie zrobiłaś,zastanawiam się kiedy ja zacznę coś tworzyć bo jak na razie na dobrych chęciach się kończy.Pragnęłabym żeby moje psy żyły tak z kotami.Pomarzyć zawsze można prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz Filuś od małego jest z kotami , ale to nowi towarzysze i jakoś się udało w miarę szybko.Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  34. Marysiu ,
    piec przeuroczy ,
    kaptruki przecudne .
    pigwa zdrowa ,zawierająca dużo wit C po odpowiednim przetworzeniu -jest rewelacyjna na przeziębienia i wogóle bardzo podoba mi się Twój blog i cudowne robótkowe posty ...
    zaczarowana Twoimi pomysłami ciepło pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Basiu miło mi bardzo że jesteś zaczarowana moimi pomysłami a ja jestem zaczarowana Twoją twórczością . Buziaki pa.

      Usuń
  35. szydełko nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. cudowne to wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń