niedziela, 2 października 2016

Poduszka w kropki



Witajcie !


Powstała kolejna poduszka , tym razem w kolorowe kropki .
Wydziergana z tej samej wełny co poduszki w różyczki z ostatniego wpisu.
























@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

W tym roku w naszym ogrodzie rozrosły się rośliny , które kilka lat stały w miejscu . Sprawiły to ciepłe i deszczowe letnie dni.


Wierzba płacząca . Bardzo długo była mizerna . W tym roku wypuściła wiele gałązek , sięgających już ziemi.





Rododendron.
Kiedyś pisałam , że kilkakrotnie sadziliśmy rododendrony.
 Zawsze były ładne w pierwszym roku , a potem usychały.

Pamiętacie rododendron który dostałam od sąsiadów na imieniny ?
Sąsiadka zawiązała czerwoną kokardkę na nim , aby nie zauroczyć i chyba podziałało.                                                         W tym roku rozrósł się a nawet kwitnął.



Sosna himalajska.
Długo też nie rozrastała się nowo posadzona sosna himalajska . 
W tym roku i ona pozytywnie zaskoczyła.




Ma bardzo długie i delikatne igły.





Skarpa z leszczynami także ruszyła do przodu.


W tym roku pierwszy raz robiłam owoce w cukrze. 
Głównie śliwki i na próbę brzoskwinie .
Otworzyłam pierwszy słoiczek z brzoskwiniami . Wyszły takie jak brzoskwinie w syropie z puszki.
Wykorzystałam je do ciasta półkruchego.





Dodałam suszoną żurawinę.










Po upieczeniu







Ciasto z owocami to zawsze pychotka !



Dziękuję za wszystkie  bardzo miłe komentarze na temat poduszek w różyczki.  Powstaną jeszcze poduszki w tym stylu z granatowym tłem .
Powoli dziergają się.


Życzę Wam udanej niedzieli  , ściskam z całego serca


Marysia




29 komentarzy:

  1. Owoce wyglądają niesamowicie smakowicie! I na pewno też takie były... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasto wygląda bardzo smakowicie.Poduszka w kropeczki śliczna.Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fikuśna ta podusia .
    Podpatruję u Ciebie od dawna tę praktycznośc i obiecuje sobie wykorzystać wszystkie zalegające resztki.Jest ich dość sporo tylko z realizacja nie po drodze:)
    Coś z tymi rododendronamijest.w ubiegłym roku zakupiłam 4 krzewy, kwitły wtedy dośc ładnie.W tym roku krzewy sa brzydkie,liście brązowiały a następnie zrobiły się szare.Kwitł jeden. Była to kolejna próba , nie mogę u siebie otrzymać ładnych, zdrowych krzewów.Za to warzywnik odwdzięczył się tego roku, aura sprzyjająca była.
    Pozdrawiam w pochmurny i dżdżysty poranek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też tak było z poprzednimi rododendronami , ten trzyma się dobrze i rośnie . Zobaczymy co będzie dalej. Warzywnik dopiero organizujemy , może na drugi rok będę mogła pokazać swoje warzywka. Pozdrawiam .

      Usuń
  4. Jak zawsze fajna wyszła Ci poduszeczka :)
    Z krzewami tak jest , że u jednych rosną bujne , a u drugich nie chcą za nic na świecie :) My mieliśmy kilka razy posadzoną Azalię i albo umarzła , albo ją coś zjadło i dałam sobie spokój !
    Parsęta to rzeka ,prawda ?? Byłam w sierpniu u koleżanki i taką nazwę wymieniła oprowadzając mnie po okolicy :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Parsęta to rzeka - czyli byłaś chyba w mojej okolicy ? Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Super poduszeczka to będzie komplecik z tą w kwiatki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładna poduszka! A roślinom tfu tfu, żeby dobrze rosły ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna poduszka! A roślinom tfu tfu, żeby dobrze rosły ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciasto pychotka:)Znowu wyprodukowałaś piękną poduszkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna wdzięczna poduszka Marysiu.Takich apetycznych ciast to ja nie powinnam oglądać, bo od razu mam chęć upiec,a już w nic się nie mieszczę.Smacznego i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lovely :)

    http://trapeziovermelho.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę że podusia może tworzyć komplecik z tymi z poprzedniego posta.Rośliny rosną pięknie ,a ciasto wygląda na smakowite.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj.wspaniala.podusia.a.ciasto.az.mi.slinka.leci.pozdrawiam.cieplo

    OdpowiedzUsuń
  13. Znowu piękna podusia a ciacho????:(
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Marysiu, sosna himalajska jest piekna, kiedyś ją miałam, ale przesadzalismy ją
    ( mąż ciągnął jeszcze maluchem 126P) po powodzi i sie niestety nie przyjęła. Podusia urocza i stolik pod nią:) Ciacho zaraz zjem:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacyjna podusia!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, żeby drzewa i krzewy rosły tak szybko jakbyśmy chciały:) też czekam cierpliwie:) ciasto pycha, bardzo sobie cenię możliwość zebrania własnych owoców i zrobienia z nich coś pysznego:) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna poduszka.Z azaliami też różnie u mnie ;)
    Uwielbiam ciasto z owocem ;) Ciepło pozdrawiam Marysiu :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna poduszka.Z azaliami też różnie u mnie ;)
    Uwielbiam ciasto z owocem ;) Ciepło pozdrawiam Marysiu :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Przecudnej urody te podusie. Kolorowe groszki na szarym tle to cudowne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Super fajne czy z kropkami czy z kwiatkami ! Brzoskwinie w cukrze ? Niesamowicie apetycznie wyglądają ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie wygląda ta podusia. Ciasto z owocami ...pychota . Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  22. Poducha po prostu skradla moje serce:)

    OdpowiedzUsuń